Do roku 1997
grudzien 1996, geneza:
Dzieki romantycznym i nostalgicznym poszukiwaniom dawnych przyjaciol i znajomych poprzez internet, odnajduje nazwisko niejakiego Edwarda Pilatowicza w roli prezesa Klubu im. H. Modrzejewskiej w Los Angeles.
Wysylam e-mail z zapytaniem czy aby jego czcigodna osoba nie byla kolega szkolnym autora tego listu. Po otrzymaniu pozytywnej odpowiedzi i przyznaniu sie do druchowstwa ze mna nastepuje wymiana radosnej korenspondencji.
W pewnym momencie Edward wspomina o swoich kontaktach z Jurkiem Barankiewiczem - z mojej perspektywy zamieszkujacym z nim po sasiedzku bo w pobliskim San Diego. Edward wspomina jeszcze o innych kolegach z naszych klas maturalnych o ktorych slyszal, ze sa teraz na kontynencie amerykanskim. Zostaje nawiazany kontakt z Piotrem Chomczynskim. Potem Edward poddaje mysl stworzenia klubu abiturientow naszego rocznika maturalnego. Powstaje w ten sposob Klub26 do ktorego wkrotce dolaczaja Jan Hoppe, Pawel Odlyzko, Witold Dziurlikowski i Lech Miszkiewicz.
1990 San Diego, USA:

Spotkanie Jerzego Barankiewicza z Edwardem Pilatowiczem na wiele lat przed zalozeniem Klubu 26

Na wlosciach Jurka jako kombatanci Pancho Vila.
1997 08 12, Chicago, USA:
Kilkugodzinne spotkanie Edwarda Pilatowicza z Pawlem Odlyzko.
(materialow, w tym zdjeciowych, jak na razie brak)
1997 08 22, Malmoe, Szwecja:
Po 37 latach moje spotkanie z Pawlem oraz z Jego zona Anna. Po polgodzinie dochodzi do nas Witek Dziurlikowski. Robimy spacer przez trzy centralne place miasta Malmoe i jedziemy cala paczka do mnie do Ystad.
 

Malmö - Rynek Glowny w czasie festiwalu, 97 08 22
Pod pomnikiem Karola X widoczni Witek z teczka a Pawel z zona Anna.

Ja po drugiej stronie kamery.
1997 08 22-25, Ystad:
Pawel z zona Anna goscmi u mnie w Ystad. Witek po kilku godzinach spedzonych z nami w Ystad musial niestety ale nas opuscic i wracac do domu do Sztokholmu. My kontynuowalismy nasze mile spotkanie. W sobote 23 sierpnia udalismy sie na zwiedzanie okolic Ystad. Jechalismy droga wzdluz wschodniego wybrzeza Skanii...
 
 
Sandhammaren (18 km na pn. od Ystad), 97 08 23
Ja z Pawlem i jego zona Anna przy wodach Baltyku.

Moja zona Feliksa - po drugiej stronie kamery.

Kaseberga (15 km na pn. od Ystad), 97 08 23
Ja, Pawel i Anna stoimy na wysokim brzegu w poblizu tej rybackiej miejscowosci.
Vikingowie ulozyli tu kamienie w ksztalcie lodzi. Nazywa to sie "Ales stenar" czyli
kamienie Alego i jest jednym z wiekszych zalozen tego rodzaju na terenie Skandynawii.

W ogrodku u Jacka w Ystad, 97 08 22
Od lewej: Feliksa Mieliwodzki - zona Jacka, Witold Dziurlikowski, Jacek Mieliwodzki, Pawel Odlyzko, Anna - zona Pawla.
1997 11 26, internet:

Jerzy Barankiewicz zawiadamia, ze przy pomocy Jasia Hoppe odnalezli Leszka Miszkiewicza w Kanadzie, ktory dolacza do Klubu 26 jako czlonek nr 8.
1997 11 29, 2:30 PM EST:

Na spotkaniu kolezenskim , ktore odbylo sie w zascianku Miszkiewiczow na zboczu gory Mont Royal w osadzie indianskiej Hochelaga dzis Montrealem zwana, po raz pierwszy od lat 37, koledzy Jan Hoppe i Leszek Miszkiewicz mogli podzielic sie wspomnieniami z przeszlosci. Spotkanie odbylo sie w atmosferze nostalgi i melancholi z duzym zabarwieniem uczuciowym. ( mowiac po naszemu obrobilismy dupy wszystkim - ale to juz nie do kroniki) Kolega Hoppe wykazal niezwykla znajomosc tematu kolezenskiego i zadziwil swego rozmowce bystroscia umyslu i godna podziwu wnikliwoscia. (wiadomo - nauki scisle) Niewielka , z uwagi na podeszly wiek uczestnikow, ilosc "Polish Bison Vodka" swiezo zaimportowanej z Ojczyzny rozwiazala jezyki. Po krotkim spacerze do pobliskiego Oratorium Sw Jozefa, najokazalszej budowli w Montrealu nastapila kolacja i formalne spotkanie z mlodym pokoleniem Miszkiewiczow. W wyniku spotkania zostaly powziete postanowienia kontynuowania tego typu spotkan w przyszlosci.

Kronika Klubowa prowadzona przez Jacka Mieliwodzkiego od dnia 26 sierpnia 1997 r.