Rok 2002

31 maja:
Od poczatku roku Klub 26 przezywa okres sennej blogosci.

Biezace wypowiedzi w klubowej korenspondencji dotycza w duzej mierze spraw prywatnych a te, jak sie okazuje, nie wywoluja powszechnej dyskusji a co najwyzej sklaniaja te czy inna osobe do eleganckiego, szczerego i kurtuazyjnego uklonu w strone respondenta.

26 pazdziernika:
Jak z korenspondencji klubowej wynika, w tym dniu odbylo sie u Marysi Dziedzic w Warszawie, spotkanie czlonkow K26 z licznymi kolezankami i kolegami z klasy maturalnej.

Poniewaz zadne oficjalne doniesienie o tym spotkaniu do mnie nie dotarlo wiec pozwole sobie zacytowac fragment listu Leszka Miszkiewicza z 15 listopada 2002, ktory o tym wydarzeniu pisze co nastepuje:

"Dosc swiezo rysuje mi sie spotkanie u Marii Dziedzic ktora z wlasciwa jej werwa spotkanie cale wyrezyserowala zganiajac do swego przytulnego mieszkania niezwykla liczbe bylych abiturientow . Chwala Ci za to Mario. Moja przedwczesna ucieczka ze spotkania byla jednakowoz niezbedna i prosze o wyrozumialosc. Tlum byl niezwykle rozgadany i z trudnoscia udawalo sie dojsc do glosu. Pani Ania oczywiscie zawsze potrafila swoje trzy grosze wtracic ( wiadomo - zawod ) natomiast jej szkolna siostra Bozenka  z niejaka trudnoscia przeciskala sie przez ten tlum ze swa wywazona i z natury powolna argumentacja.

Chlopcy natomiast byli bardziej powsciagliwi delektujac sie alkoholami i udzielac sobie lakonicznych wyjasnien."

31 grudnia - 1 stycznia 2003: u pp. Dziurlikowskich w Kista w Sztokholmie.


od lewej: Witek, Feliksa, Marytka i Jacek.
Po wspanialej mult-multi daniowej kolacji sylwestrowej oczekujemy przy drinkach w salonie na nadejscie 2003 roku.


Kronika Klubowa prowadzona przez Jacka Mieliwodzkiego od dnia 26 sierpnia 1997 r.